Anarchia?

Czytając komentarze na temat cyklu jednotematycznego, doznałem oświecenia tak dużego, że postanowiłem się nim podzielić tym krótkim wpisem. Otóż przyszło mi do głowy, że zamiast tego, by cykl był jednotematyczny, może ważniejsze byłoby, by był dobry? A zatem, może lepiej, by zamiast zastanawiać się, czy artykuły w cyklu pasują do siebie tematycznie, lepiej by było, gdbyby habilitant zastanawiał się, czy artykuły są dobre?

 

Wiem, że takie sugestie podważają fundament, na którym stoi habilitacja, a i w dużej mierze nauka polska. Chyba odkryłem  w sobie rewolucjonistę, ba, może nawet anarchistę. Pomyślałem o tym, żeby ludzie mieli dorobek jaki chcą, byleby był dobry. Strach się bać takich rozwiązań.