Cisza

Króciutko o tej decyzji, która chyba dobrze się wpisuje w ostatnie tu dyskusje. Zaskoczyło mnie następujące stwierdzenie:

 

Wobec braku głosów w dyskusji oraz uwag do wniosku komisji….Przewodniczący … zaproponował głosowanie.

 

Nic nikt nie miał do powiedzenia? Nikt nie miał nawet ochoty powiedzieć: tak, zapoznałem się z autoreferatem, to jest habilitacja. Może chociaż ktoś mógłby omówić protokół dyskusji w komisji? Nawet zakładając, że habilitant jest cudem na kiju nauk o polityce, to wydaje mi się, że jest o czym porozmawiać. Chociaż chwilę.