Definicje fizyka

Korespondencja z prof. Stecem zaowocowała linkiem do następującej recenzji habilitacyjnej z fizyki. Recenzja daje ciekawy wgląd w to, co stanowi znaczny wkład w rozwój dyscypliny, jak i to, co stanowi cykl jednotematyczny.

 

Otóż znaczny wkład ma się wtedy, gdy autora cytują. Cykl jednotematyczny zacytowano ponad 100 razy i to jest przesłanka, by uznać, że habilitant znaczny wkład w rozwój dyscypliny posiada. Co ciekawe, o wynikach recenzent nie pisze w kategoriach znacznego wkładu. Furda wyniki, byle by zacytowano!

 

Z kolei recenzent zastanawia się, czy dwie publikacje przedstawione przez habilitanta można uznać za część cyklu, bo opisują badania, w których zastosowano inną metodę i badano inne materiały. Jednak recenzent uznaje, że nie ma podstaw, by uznać, że habilitant nie zaplanował z góry swojego cyklu jednotematycznego, a więc uznaje, że publikacje stanowią cykl jednotematyczny. Nawiasem mówiąc to wszystko nie przeszkadza recenzentowi stwierdzić, że i tak ocenia dorobek.

 

No i teraz ja. Po pierwsze, nie jestem przekonany, czy setka cytowań świadczy o znaczącym wkładzie w rozwój dyscypliny. Ba, powiedziałbym, że jestem raczej pewny, że nie świadczy. To nie znaczy oczywiście, że uważam, iż habilitacja się nie należy. Uważam raczej, że należy skończyć z absurdem ‚znacznego wkładu’. 

 

Po drugie, odpowiada mi implikowane przez recenzenta powołanie cyklu jednotematycznego przez ‚fiat’. Jeśli recenzent uważa, że habilitant nie planował cyklu, niech to wykaże. Powiedziałbym nawet, że niech recenzent wykaże, że takiego planu nie miałem,  pomimo tego, że nie odnotowałem tego zamiaru w publikacji.