Don’t tell them….

Zacząłem pisać autoreferat!! Niestety, nie mogę pisać o szczegółach, czerwone światełko z napisem: ‚anonimowość’ zaczyna bowiem mrugać wściekle. Niestety – bo bardzo chętnie pisałbym o tym procesie tworzenia autoreferatu.

 

Ale mogę napisać dwie inne rzeczy. Po pierwsze, nie wiem, czy idzie szybko, czy wolno, na razie po prostu idzie. Zawsze miałem pewna łatwość pisania, jednak w tym wypadku piszę z dużym namysłem. Bez wątpienia zresztą nie będzie jeszcze wiele wersji tego dokumentu. Tak czy owak, zacząłemi i dobrze mi z tym.

 

Ale, po drugie, natrafiłem na problem (spodziewałem się go zresztą). Otóż gdy CK ‚w celu ujednolicenia’ uznała za stosowne, w swej mądrości, wprowadzić schemat autoreferatu, ograniczyła możliwość konstrukcji tekstu. Zawsze chciałem mieć wstęp do autoreferatu. Teraz nie ma na niego miejsca. Szablon bowiem wyglada tak:

 

1. Imię i nazwisko

2. Stopnie

3. Zatrudnienie

4. Osiągnięcie i jego opis.

 

Rozumiem, że CK w swej przenikliwości uznała, że taki szablon nie pozwoli habilitantowi pisać o sobie w życiu przedpłodowym, jednak szablon nie pozwala na ogólny wstęp. Anglosasi bowiem mówią, że dobry tekst wygląda w sposób następujący: Tell them what you’re going to tell them; tell them; tell them what you told them. I ja właśnie chciałem coś podobnego napisać, chciałem napisać o tym, co zrobiłem – ogólnie. Niestety schemat narzucony przez CK wyklucza taki tekst. I, mówiąc szczerze, nie rozumiem tego. Wydawałoby mi się, że habilitant jest w stanie sam  napisać autoreferat. A jeśli nie jest, to może gotowy jeszcze nie jest….

 

Nie wiem, co zrobię, na razie piszę o osiągnięciu….