Ekwilibrystyka

Zaglądnąłem znów na strony CK. Dwie rzeczy zwróciły moją uwagę. Po pierwsze: w naukach medycznych dwa zakończone postępowania, oba z powodzeniem. Habilitant ma sumarczyny IF powyżej 50, z kolei habilitantka powyżej 9. Różnica dość dramatyczna, habilitacja taka sama. Właściwie nie ma po co dalej komentować.

 

Trzecie zakończone postępowanie, które zwróciło moja uwagę, to habilitacja z niemcoznawstwa. Szczególną uwagę zwraca druga recenzja, w której recenzentka dokonuje metodycznego rozszarpania na kawałki dorobku habilitantki. Recenzentka wręcz pyta, po co pisać teksty, które pisze habilitantka. Wskazuje na banalność tekstów, na ich ateoretyczność, na wtórność. Rozprawa nie ma celów, hipotez, braki w literaturze, niewiele (jeśli cokolwiek) wnosi do nauki. Wreszcie kończy recenzentka stwierdzeniem o banalności konkluzji. I co z tego, warto by zapytać? Ano nic….. Habilitantka spełnia wymogi (choć z zastrzeżeniami). I już jest, sprawdzałem na stronach habilitantki, doktor habilitowana, która nie robi badań, pisze banały i nie ma wkładu. 

 

Okazuje się, że w naukach społecznych do pisania recenzji potrzebna jest również ekwilibrystyka.