Epopeja?

Recenzent negatywnie oceniający dorobek habilitantki z lingwistyki zwraca uwagę pod koniec swej   recenzji, że sama autorka nie uważa, że ma znaczny wkład w rozwój dyscypliny. A wszystko przez to, że w tytułach używa takich mało znaczących słów jak ‚szkic’ czy ‚przyczynek’. Sama wskazuje, że nie ma wkładu.Wyszło szydło z worka. Na szczęście taki Freud nie robił habilitacji w Polsce swoim, uwaga, Wprowadzeniem do psychoanalizy. 

 

Polski habilitant powinien pisać traktaty. Tylko co wtedy napisze profesor?