Fiu fiu fiu!

CK właśnie opublikowała nowy komunikat w sprawie kryteriów oceny habilitantów. Załączniki, które publikuje Komisja, zawierają szczegółową listę kryteriów wyszczególnionych w rozporządzeniu ministra. Habilitant musi owe dokumenty wypełnić, zaznaczając swe osiągnięcia w każdym z punktów. W wypadku, gdy habilitant osiągnięcia nie ma w jakimś z elementów listy, ma wpisać: BRAK. CK wydaje komunikat w celu, rzecz jasna, ‚ujednolicenia przedmiotowych przekazów’ (podobnie jak było w wypadku wzoru autoreferatu, o którym pisałem 11 kwietnia).

 

Odczuwam pewną satysfakcję, czytając ten komunikat; mam ochotę powiedzieć: a nie mówiłem! Bowiem przez moment nie wierzę, że idzie o jakieś ‚ujednolicenie’, dokładnie jak nie chodziło o ‚ujednolicenie autoreferatów’. O co więc idzie? Otóż jestem  przekonany, że idzie o dwie rzeczy.Po pierwsze, sądzę, że idzie o recenzje i o to, co oceniają recenzenci. Mam mało wątpliwości, że receznenci ignorują kryteria oceny dorobku habilitanta (czasami większość, czasami mniejszą część, przy różnicach dyscyplinarnych oraz kuriozum recenzji historyka, którą omawiałem 29 maja). Lista CK przypomina recenzentom, co mają oceniać. Po drugie, idzie o autoreferaty. Habilitanci powszechnie (znów w różnym stopniu, z różnicami dyscyplinarnymi oraz owocami Szczecina) nie odnoszą się do kryteriów, według których mają być oceniani. Jednak, i to jest ważne, to recenzent ma zwracać uwagę na brak informacji i stosownie nań reagować. Dlatego też myślę, że owo ‚ujednolicenie’ jest skierowane głównie do recenzentów.

 

Podejrzewam, że złożone już wnioski nie będą już wycofywane (nie wiem, czy powinny, czy nie). Jestem jednak bardzo ciekawy, jak recenzenci zareagują na podawane im informacje i na ile będą się odnosić do kryteriów oceny eksplicytnie wyłuszczonych w dokumentach.

 

Robi się coraz ciekawiej!