Habilitacja rules OK!

Wziąłem niedawno udział w dyskusji na temat sukcesów młodszych pracowników naukowych. Pomimo tego, że uczestnicy różnili się w ocenach, wszyscy zgodzili się co do jednego i najważniejszego źródła swych sukcesów naukowych. Początkiem sukcesu młodych badaczy był ich promotor pracy doktorskiej! To promotor wprowadzał ich w życie naukowe, pomagał w pierwszych publikacjach (stawał się rzeczywistym współautorem, a nie dopisywał się), pokazywal im, jak się uprawia naukę. Usłyszałem również o wielu dobrze zapowiadających się doktorantach, którzy trafili do promotorów bez porządnego dorobku badawczo-publikacyjnego. Tacy badacze szybko odstawali od tych z promotorami z dorobkiem.

 

Gdy przysłuchiwałem się dyskusji, myślałem o osobach uprawnionych do promowania doktoratów. Habilitacja jest mało użytecznym kryterium oceny promotora. To raczej akademicka urawniłowka pozwalająca na to, by doktoraty promowali również wszyscy ci, których potencjał badawczy jest mizerny. Oczywiście, tak jak zapis o recenzentach habilitacyjnych  o międzynarodowej renomie jest marwty, niemożliwe do wprowadzenia są dorobkowe wymogi dla promotorów doktoratów. Habilitacja rules OK!