Historia wkładu

Pojawił się właśnie autoreferat w postępowaniu pedagogiki, podobny do innych z jednym jednak  wyjątkiem. Otóż habilitantka jako swoje osiągnięcie wskazała książkę wydaną w 2001 roku. Jeśli zatem habilitantka miała znaczny wkład w rozwój dyscypliny, to miała go 13 lat temu. I tu pojawia się dla mnie problem. Z jednej strony, ustawa nie precyzuje, kiedy miał nastąpić wkład w rozwój dyscypliny (choć w ustawie używa się czasu teraźniejszego – ‚posiada osiągnięcie’). Teoretycznie zatem można by się habilitować na podstawie publikacji sprzed półwiecza. Z drugiej strony, co maja oceniać recenzenci?

 

Czy recenzenci powinni oceniać wkład w dyscyplinę taką, jaka ona była w 2001 roku? Przecież można przyjąć, że książka habilitantki rzeczywiście w momencie wydania była wręcz przełomowa, a to, że się już zdezaktualizowała, jest nieważne. Ale można też uznać, że wkład ma być w dyscyplinę taką, jaka jest ona dzisiaj. I o ile habilitacja należała się w 2001 roku, w 2014 już sie nie należy.

 

Oba scenariusze mają swoje wady i zalety. Poza szczególnymi osiągnięciami nie potrafiłbym osadzić osiągnięcia habilitacyjnego z perspektywy nauki sprzed, powiedzmy, 15 lat. Zwyczajnie nie pamiętam, o czym się pisało 15 lat temu, nie mówiąc o tym, co się pisało jeszcze dawniej. Tak, korzystam z piętnastoletniej (a i starszej) literatury, ale to są kamienie milowe, a większości osiągnięć habilitacyjnych nie da się traktować w tych kategoriach. No, ale można argumentować, że wkład to wkład i należy go oceniać jako taki – przyczynił się do rozwoju dyscypliny.

 

Nie potrafię rozwiązać problemu. 

 

PS. Jeszcze  mały komentarz na temat tytułu osiągnięcia – zazdroszczę habilitantce pewności siebie. Nie napisałbym nigdy o ‚Pożądanym modelu kształcenia pielęgniarek…’. Ale może jestem zbyt skromny.