Ideał autoreferatu

Właśnie znalazłem autoreferat napisany tak, jak ja bym chciał go napisać. Habilitantka w naukach humanistycznych usytuuowała swe badania i publikacje w naukowym kontekście, w którym się porusza. Na dodatek opisała tradycje intelektualne, z których się wywodzi. Ideał autoreferatu, po prostu.  I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że to jest jej……trzecie podejście. Po pierwszym razie CK uznała, że to habilitantka miała rację w odwołaniu – oceniono jej dorobek, przyjmując niestosowne założenia teoretyczne; za drugim razem odmówiono jej stopnia, bo wykład Radzie/Komisji się nie podobał (decyzja o karierze habilitantki na podstawie nieudanego wykładu……nic dodać, nic ująć). Teraz habilitantka próbuje podejść trzeci raz, bardzo pozytywnie zresztą mówiąc o swym dorobku i jego unikalności swych rozważań i konkluzji.

 

Współczując habilitantce, mam poczucie pewnego tragizmu swej sytuacji (może nieco z przymrużeniem oka). Czy ideał autoreferatu może być pisany trzy razy?! A może jednak za bardzo się przechwalała?! Gorze mi…..

 

Będę śledził losy tej habilitantki. Niestety, nie wierzę w jej sukces, zupełnie nie wierzę. Stawka jest przecież niezwykle wysoka. Czyżby szanowne komisje i rady dwa razy się myliły? Dalibóg to niemożliwe…..Bardzo chciałbym nie mieć racji.