Informacje

Na forum prowadzona jest dyskusja na temat recenzji w omawianym tu wcześniej postępowaniu. Uderzyła mnie w tym watku rzecz, która nawiązuje do jednej z dłuższych dyskusji forumowych, a którą poruszałem też na tym blogu. Co powinien oceniać recenzent: przedstawione dokumenty czy może opierać się na dodatkowych, wyszukanych przez siebie informacjach?

 

Nie zauważono chyba w forumowych dyskusjach, że te wyszukane informacje mogą być nieprawdziwe. Okazuje się, że w omawianej recenzji recenzent pomylił się. Przypisał habilitantce indeks h, którego habilitantka najprawdopobniej nie ma. W ten sposób rodzi się problem. Jeśli recenzent wnosi do postępowania informacje spoza dokumentacji, to co się dzieje, jeśli te informacje fałszują rzeczywistość? Co wtedy ocenia recenzent? Wymyślony, nawet w najlepszych intencjach, dorobek, który nie istnieje? Na jakiej podstawie przyznawany jest w takiej sytuacji stopień?