Interpretacje

Na blogu pedagogicznym, w komentarzach, głos, który dobrze się wpisuje w wymianę na temat kryteriów nadawania tytułu naukowego pod poprzednim wpisem. Otóż ustawodawca, jak już wskazano, zapisał następujące kryterium wobec osób ubiegających sie o tytuł naukowy:

 

1) posiada osiągnięcia naukowe znacznie przekraczające wymagania stawiane w postępowaniu habilitacyjnym

 

Autorka komentarza zwraca uwagę na trudności interpretacyjne. A zatem czy mówimy o tym, że konkretny profesorant znacznie zwiększył swój dorobek od czasu habilitacji, czy o tym, że profesorant zwiększył swój dorobek wg kryteriów stawianych profesorantom. Jeśli bowiem osiągnięciem habilitacyjnym profesoranta było, powiedzmy, odkrycie lekarstwa na raka (od trzustki do prostaty) to kandydat nigdy nie zostanie profesorem. Jego szanse na to, by przeskoczyć to, co już zrobił, są tak małe, że można profesurę uznać za niemożliwą. Z kolei profesorant z miernym dorobkiem, spokojnie może profesorem zostać, bo nie jest trudno zwiększyć dorobek mierny. Sam autor bloga pedagogicznego pisze niejasno, jednak można by wnioskować, że bliska mu jest właśnie taka interpretacja. Konkretny Kowalski albo zwiększył, albo nie zwiększył dorobku, a Kowalskiemu-onkologowi profesura sie nie należy. 

 

Wydaje mi się, że to, co powiedziano tutaj w komentarzach, sprawę wyjaśnia – idzie o ogólny a nie jednostkowy poziom habilitacji i profesury.  Ciekawy jestem jednak, czy te wątpliwości interpretacyjne są częste i czy dotyczą jedynie nauk społecznych i humanistycznych.