Kim jest profesor?

Druga polemika ze mną dotyczy tego, kim jest profesor. Profesor Trzy.14 proponuje tezę, że profesor to przede wszystkim nauczyciel, promotor. To, co po nas zostaje, to nasi następcy.

 

I właściwie to chciałem się zgodzić z kolegą profesorem, gdyby nie to, że by być owym nauczycielem, promotorem, profesor musi mieć zdanie, musi najpierw zrozumieć problemy, które będzie wykładał. Musi wypracować swoją perspektywę. Do tego jednak potrzebne są badania. Cóż będzie deklarował, że odniosę się do etymologii ‚profesor’, profesor, który nie ma zdania? O jakiej to rzeczywistości będzie nam mówił? Dlatego właśnie mówię, że podstawą profesorskości jest stowrzenie wiedzy/perspektywy. To jest podstawa.

 

Czy to zostanie podważone, jeśli profesor nie będzie miał następców? Wydaje mi się, że nie. I tak, myślę, że następcy, sztafeta pokoleń naukowych, to ważny proces naukowy. Jednak nie on stanowi o tym, czy ktoś jest czy nie jest profesorem. Profesor to ten, kto deklaruje, mówi jak jest. To to jest kluczowe.