Która część „po doktoracie” jest niejasna?

Nowy autoreferat z nauk humanistycznych. Po raz kolejny nie rozumiem, dlaczego w osiągnięciu znajduje się książka z doktoratu. Mam wrażenie, po raz kolejny, że habilitant nie zadał sobie trudu przeczytania ustawy, w której dość wyraźnie napisano, że

 

Do postępowania habilitacyjnego może zostać dopuszczona osoba, która posiada
stopień doktora oraz osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia
doktora….

 

Powiem to własnymi słowami: książka doktorska nie może stanowić całości czy części osiągnięcia habilitacyjnego.

 

I trochę ogólniejszy komentarz. Wielokrotnie widziałem autoreferaty habilitantów w naukach społeczno-humanistycznych, którzy najwyraźniej nie rozumieją, czym jest owo tajemnicze ‚osiągnięcie’ z ustawy o stopniach. I tak jak cytowany tu habilitant wkładają do osiągnięcia wszystko, co mają w cv, łącznie z dorobkiem ‚doktorskim’ i artykułami w prasie lokalnej. I choć nie przeszkadza mi atematyczność tych osiągnięć, przeszkadza mi to, że habilitant twierdzi, że wszystko, co napisał, miało znaczny wpływ na rozwój dyscypliny. Przeszkadzają mi też autoreferaty, które wskazują, że habilitanci nie są w stanie się zastosować do nieszczególnie trudnego zapisu ustawy.

 

I na koniec, wydawałoby mi się, że to właśnie habilitanci z humanistyki powinni być w stanie przeczytać ustawę ze zrozumieniem. Ciśnie mi się tu jeszcze parę złośliwości na temat humanistów, ale się powstrzymam.