Kup pan teczkę

Przez chwilę sie zastanawiałem nad tym wpisem, nie chcę tu dyskusji politycznej. Jednak bardziej irytują mnie ‚argumenty’ profesora pedagogiki. W polemice z ministrami NiSW prof. Śliwerski był łaskaw przypomnieć, że prof. Daria Nałęcz była członkiem egzekutywy POP PZPR w IBL. Właściwie to się profesorowi omsknęła ręka i pisze przez przypadek o ‚PO PZPR’. To taki dodatkowy smaczek.

 

Nie podobają mi się ‚argumenty życiorysowe’. Wskazują jedynie na bezsilność argumentującego (na kilka innych rzeczy również). Uważam, że nauka w szczególności powinna dawać przykład rzetelnej, merytorycznej debaty.Bez argumentów ad hominem. Wpis profesora Śliwerskiego podważa to.