Łaska?

Zaglądnąłem do ustawy. Otóż ustawa nakłada na Centralną Komisję (art. 9)  obowiązek oceny

 

spełniania warunków do nadawania stopni doktora i doktora habilitowanego, wykonywania uprawnień przez jednostkę organizacyjną uprawnioną do nadawania stopni, a także zasadności uchwał, o których mowa w art. 14 ust. 2 pkt 5 i art. 18a ust. 11, w sprawie nadawania tych stopni.

 

Taki system oceny jest do pewnego stopnia systemem, o którym mówię. Jest jednak kilka problemów. Po pierwsze, nie znalazłem żadnych wytycznych, w jaki sposób oceny są dokonywane. Wiszący na ich stronach raport z działalności Centralnej Komisji w roku 2012 nie zawiera wzmianki o takich ocenach, choć przecież wydaje się, że musiały one się odbywać. Mówiąc wprost: Centralna Komisja nie robi łaski.  Po drugie, ocena wydaje sie dotyczyć jedynie wyników postępowania, a nie procesu. Po trzecie, dotyczy jedynie ‚instytucji’, a nie poszczególnych recenzentów.

 

Warto tu ustawodawcy zwrócić uwagę, że procedura to nie tylko jej wynik. Na stronach CK nadal wiszą postępowania wszczęte ponad rok temu. Po drugie, nie ma sensu oceniać zasadności uchwały, jeśli nie ocenia się informacji, na podstawie której uchwała została podjęta. Uchwała podjęta na podstawie ‚głupich’ recenzji może być w pełni zasadna, choć w rzeczywistości nie jest. Nie ma zatem sensu nieocenianie również recenzji.

 

I na koniec tego tematu chyba: proponowany przeze mnie system kontroli jakości nie jest czymś strasznym i niezwykłym. Jest tranparentnym procesem wzmacniania procesu nadawania stopnia doktora habilitowanego. Wydaje się, że wszystkim zainteresowanym powinno na tym zależeć.