Małe jest piękne

Z pewnym wahaniem chcę parę słów powiedzieć o omawianej na DNU Radzie Młodych Naukowców – to jest blog poświęcony mojej habilitacji, a nie ‚nauce’. Nie mogę się jednak powstrzymać, szczególnie po może trochę za ostrym poście na forum.

 

Otóż nie jestem przeciwny idei RMN. Potencjalnie, to mogłoby być pożyteczne ciało reprezentujące młodych ludzi w nauce. Na razie jednak widzę dwie rzeczy. Po pierwsze widzę grupę ludzi, która uzurpuje sobie prawo do wypowiadania się w imieniu młodych naukowców, nawet nie usiłując nawiązać kontaktu z ludźmi reprezentowanymi. Trzeba mieć dużo dobrego samopoczucia, by tak postępować. Po drugie, jeśli występujący na forum członek rady reprezentuje poglądy innych członków, bardzo mi nie odpowiada zadęcie tej grupy.

 

‚Znajcie proporcją’, Państwo Radcy. Nie usprawniajcie ‚nauki polskiej’. Nie wypowiadajcie się, nie komentujcie, nie monitorujcie, nie nadzorujcie i nie kontrolujcie. A zatem: nie bijcie piany! Spróbujcie nawet nie rozwiązać, ale zapronować rozwiązanie dla choć jednego malutkiego problemiku młodych uczonych. Spróbujcie ulżyć w mikroskopijnej sprawie w życiu naukowym młodych uczonych. Spróbujcie dokonać czegoś najmniejszego, ale konkretnego! Zdejmę kapelusz, ukłonię się i wam pięknie podziękuję.

 

Chcę wierzyć, że w Radzie są ludzie, którzy nie myślą na wielką skalę, którzy są zdolni do ‚wielkiego miareczkowania’. Jeśli jesteście, to jestem z Wami, macie mój wirtualny i przez nikogo nieoczekiwany głos. Pomiareczkujcie, Państwo Radcy. Małe jest piękne, szczególnie jeśli konkretne.