Nadludzkim wysiłkiem…

punkt po punkcie wypełnialiśmy wczoraj formularz, a ja pisałem kolejne akapity autoreferatu. W formularzu zrobione już są publikacje (uzbierało się, co mnie bardzo cieszy), wyliczona jest bibliometria. Nie pamiętam, co tam jeszcze zostało, jestem jednak pewien, że dzisiaj to skończymy. Mam też nadzieję, że dzisiaj skończę pisać autoreferat, przynajmniej jego część badawczą. Wczoraj skończyłem pisać część ‚osiągnięciową’. Na dzisiaj została część poświęcona reszcie dorobku publikacyjnego, no i reszta. 

 

Cały czas nie wiem, co zrobić z problemem impact factors dla publikacji sprzed 2007 roku. Będę musiał coś postanowić. Niestety formularzy dorobkowych nie ma na stronach CK, więc nie mogę zobaczyć, co robią inni. Przecież to nie może być tylko mój problem. Potrzebuję rady!

 

Przyznaję, że trudno się pisze autoreferat. Głównie dlatego, że chcę pisać krótko i zwięźle. Chcę pisać to, co jest absolutnie konieczne, bez lania wody. Miałem ambicje, by mój autoreferat był najkrótszy na stronach CK i choć, niestety, już wiem, że nie będzie, to i tak chciałbym, żeby było krótko. Co ciekawe, pisząc to, rozumiem lepiej niektóre autoreferaty, które czytałem do tej pory – trudno się pisze tylko o wkładzie, nie pisząc o tym, co się ustaliło. Mam nadzieję, że jakoś udało mi się to zbilansować.