Nicnierobienie

Siedzę na leżaku w cieniu (wyjechaliśmy na 3 dni poza miasto). Jest pięknie. Czytam gazety i oglądam na Olimpiadę. Nicnierobienie przez chwilę jest niezwykle atrakcyjne. Myśl o tym, że powinienem zaglądnąć do autoreferatu jest natrętna, ale na razie udaje mi sie ją odgonić.Może wieczorem przed butelką wina….

 

Leżałem dzisiaj i myślałem sobie o tym, że przyszłe wakacje będą już zupełnie inne. Mam nadzieję, że będę po habilitacji (pewnie niedługo po, ale zawsze) i będę mógł się zrelaksować. Marzę o tym, żeby to cholerstwo zakończyć już, ba, marzę też o tym, by to już zacząć. Ale to już niedługo. Myślę, że w ciągu miesiąca będę gotowy.