Obyś żył w ciekawych czasach!

Dowiedziałem się ‚nieoficjalnie’, że będzie ‚kolokwium’, pardon, teraz przecież nie ma kolokwium, jest ‚rozmowa o osiągnięciach i planach naukowych’. Ja w każdym razie usłyszałem o kolokwium. Jako że jeszcze nic nie wiem oficjalnie, nie wiem nawet, kiedy się odbędzie. Chyba mnie to nie zdziwiło, ba, w jakimś stopniu oczekiwałem tego. Zamieszanie wokół mej habilitacji w ostatnim czasie (z oczywistych względów nie o wszystkim tu piszę) coraz bardziej utwierdzało mnie w przekonaniu, że ‚jest problem’. Ta ‚nieoficjalna’ informacja potwierdza moje przypuszczenia.

 

Trochę jestem w kropce. Nie wiem, czy zacząć się uczyć, obczytywać, przygotowywać. Nie do końca nawet wiem, co miałoby znaczyć to przygotowanie. Z jednej strony ma to być rozmowa o moim dorobku i planach. Z drugiej za cholerę nie wierzę, że będzie rozmowa o moich ‚osiągnięciach i planach naukowych’. Myślę, że to będzie rozmowa na temat tego, czy na pewno pasuję tu czy tam, a może jeszcze gdzie indziej. Właściwie to czekam już tylko na negatywną recenzję. I wtedy już naprawdę zaczną się dla mnie ‚ciekawe czasy’.

 

Nawiasem już mówiąc, to pomimo tego, że rozmowa wedle ustawy jest o osiągnięciach i planach naukowych, rozporządzenie mówi, że zostanę poinformowany o przedmiocie rozmowy. I tu trochę nie rozumiem, bo albo jest to rozmowa o osiagnięciach i planach, albo jest o czymś zupełnie innym i dopiero zostanę poinformowany o czym. Oczywiście rozumiem, że komisja może chcieć rozmawiać tylko o planach na trzeci kwartał 2014 roku, albo tylko o osiągnięciu czwartym, nie sądzę jednak, by to o to szło w rozporządzeniu. O co chodzi? A cholera wie…..

 

Jak pierwszy raz, jako nastolatek, usłyszałem tę, podobno, chińską klątwę, pomyślałem, nie rozumiałem, dlaczego to ma niby być klątwa….Się człowiek zmienia…