Podziękowania

To koniec ważnej drogi dla mnie. Choć anonimowo, chciałbym napisać maila dziękującego.

 

Przede wszystkim dziękuję mojej partnerce. Stała przy mnie, gdy wątpiłem, gdy miałem dość. Gdy nie radziłem sobie, siadała i mi pomagała. Dni, godziny, chwile przed ‚rozmową’ wspierała i trzymała za rękę, również literalnie. Bardzo Ci jestem wdzięczny, ukochana.

 

Było koło mnie kilka osób, które bezinteresownie wspierały mnie. Nie dlatego, że jestem ‚od nich’, ale dlatego, że doceniały mój dorobek i szanowały mnie. To było niezwykle ważne. Parę razy dowiedziałem się o działaniach na moją korzyść, od osób trzecich. Okazywało się, że po prostu pomagali. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Czy to znaczy, że miałem ‚plecy’? Myślę, że nie. Myślę, wolę myśleć, że chodziło właśnie o szacunek. Nie mam długu wdzięczności, nie mam niczego do spłacenia. Po prostu szanujemy się.

 

Dziękuję zadającym mi pytania. Okazali się prawdziwymi profesjonalistami. Trochę mi głupio, że im nie zaufałem.

 

Last, but not least….dziękuję wszystkim tym, którzy zatrzymywali się i okazywali życzliwość (na korytarzu, na blogu, na forum). I wszystkim tym, trzymali za mnie kciuki, szczególnie tym, o których nie wiem. Trzymali bezinteresownie. Bardzo mi z tego powodu miło.