Pomarzyć można

Autor blogu Doktrynalia zwraca uwagę na bliźniacze habilitacje, w których można podejrzewać habilitantów o daleko idącą współpracę w tworzeniu dorobku.

 

Pomimo tego, recenzenci nadal piszą pozytywne recenzje, a wydawnictwo wydaje książki habilitantów. I tu właśnie mamy dodatkowy problem. O ile na razie nie jesteśmy w stanie nakłonić recenzentów do rzetelności, można by było mieć nadzieje, że choć komercyjnym wydawnictwom będzie zależeć na pielęgnowaniu reputacji. Okazuje się, że nie. Reputacja reputacją, a biznes tu i teraz jest znacznie ważniejszy.

 

Chciałbym dożyć czasów, w których nieuczciwość naukowa/akademicka spotykać się będzie ze zdecydowanym ostracyzmem ze strony środowiska.