Primum coś tam….

Prof. Pluskiewicz informuje o końcu sprawy z habilitacją, w sprawie której wypowiadały się osoby postronne. Wszystko skończyło się dobrze – przeważyła ocena merytoryczna. Jednak wpis prof. Pluskiewicza wcale mnie nie ucieszył. Przecież Profesor cieszy się i świętuje to, że przeważyła ocena merytoryczna! Jak można cieszyć się, że przeważyła normalność?!

 

Gdy czytałem pierwszy wpis Profesora na temat tej habilitacji, zakładałem, że pisma osób postronnych były pozytywne. A zatem piszący chcieli przekonać komisję/radę, by nadała stopień protegowanym piszących, pomimo słabego dorobku. Okazało się jednak, że jest odwrotnie. Ktoś się pofatygował napisać pismo sprzeciwiające się nadaniu stopnia!I to mi się w głowie nie chce zmieścić. Tak, rozumiem przepychanie ‚swoich’, ale mnie by się nie chciało pisać po to, żeby komuś podstawić nogę. Kim są ci ludzie? Co to za mentalność?

 

Ciekawy też jestem, jaki wpływ na decyzję rady miał sam wpis Pluskiewicza.