Profesorska zgryzota

Na forum linka do blogu pedagoga. Blog był już cytowany jakiś czas temu w związku z fałszywą interpretacją przepisów habilitacyjnych. Profesor-pedagog szedł w zaparte twierdząc, że habilitant MUSI być promotorem pomocniczym. Przeczy temu zarówno lektura przepisów, jak i praktyka recenzyjna. Ostatnio jednak, w jednym z wpisów, profesor pedagogiki narzeka na zmiany w dziedzinowych klasyfikacjach dyscyplin. Ku profesorskiej zgryzocie, pedagogika została przekwalifikowana na naukę społeczną.

 

Pisałem już o tym na blogu, równie krytycznie odnosząc się do takich zmian. Uważam, że są tyle arbitralne, co niepotrzebne. Jednak cytowany czlonek CK negatywnie ocenia zmianę dziedzinowego zakwalifikowania pedagogiki, bo….pedagogika JEST nauką humanistyczną. Autor bloga przyznaje, że jest też dyscypliną społeczną, ale tylko trochę, głównie jest dyscypliną humanistyczną.

 

Przyznam, że te wynurzenia członka Centralnej Komisji są… niezwykłe. Profesora zupełnie nie uderza absurdalność jego stwierdzenia.  Pedagogika, będąc trochę dyscypliną humanistyczną, a trochę społeczną, może jednak równie trochę wymyka się z ministerialnych podziałów! Najwyraźniej Pan Profesor uznaje, że podział na dziedziny i dyscypliny jest podziałem ‚naturalnym’. Pedagogika rośnie w lasach liściastych i iglastych na drzewach humanistycznych, a nie na społecznych.  Minister Kudrycka najwyraźniej do lasu nie chodzi i przez to myli się  kwalifikując ją jako dyscyplinę społeczną. Profesor chodzi często i widuje pedagogikę właśnie na drzewach humanistycznych. Pedagogika liściasta jest ponoć jadalna.