Rozmowa

Jak było na ‚kolokwium’? Chyba przede wszystkim powiedziałbym, że zaskakująco. Wbrew temu, czego się spodziewałem, było całkowicie profesjonalnie. Moje obawy, które to w dużych szczegółach opisywałem, szybko zostały rozwiane. Oczywiście nie było miło i przyjemnie (ale też to nie jest okazja miła i przyjemna). Była rzeczowa rozmowa na temat tego, co robię, z niewielkimi wycieczkami poza. Wyszedłem zmęczony, ale z poczuciem, że wszyscy wypełniliśmy swój obowiązek. Chyba dość szybko miałem poczucie, że nie polegnę na tej rozmowie. Okazało się, że miałem rację – zaakceptowano moje odpowiedzi.

 

Więcej jednak nie napiszę. Jednak mogę szczerze powiedzieć, że to ja się myliłem co do obaw wobec ‚rozmowy’ i wszystkim życzę takich rozmów. Co więcej, cieszę się, że się myliłem.

 

To oczywiście nie zmienia mojego stosunku do całej idei ‚kolokwium’. Nie mam pojęcia, co dało pytającym przepytanie mnie.