Światowość

Na blogu profesora Śliwerskiego wpis o habilitacji ‚w światowym stylu’. Postanowiłem sprawdzić, jak wygląda światowa pedagogika według Profesora. Otóż pedagogika ‚w światowym stylu’ to rozprawa po polsku, a w dorobku 4 artykuły w czasopismach wydawanych po angielsku. Warto zaznaczyć, że te cztery międzynarodowe artykuły to zazwyczaj o 4 więcej niż w dorobku przeciętnego profesora (podwórkowego czy nie) z pedagogiki (zdaje się, że w tym samego prof. Śliwerskiego)

 

Zaskoczył mnie jednak zachwyt Profesora. Prof. Śliwerski często opowiada o habilitacjach z pedagogiki i nigdy nie zauważa braku międzynarodowego dorobku u habilitantów. Nasz pedagog wychwala habilitantów pomimo tego, że nigdy nie przeszli przez międzynarodowy proces recenzyjny. A zdarza się, jak sądzę, że przez żaden proces recenzyjny. Na blogu, co więcej, można spotkać znaczny dystans wobec (wymogu) publikowania międzynarodowego.

 

Świetna pedagogika prof. Śliwerskiego może być więc tylko po polsku i nie musi być recenzowana (dodam: rzetelnie). Skąd więc ten zachwyt nad kilkoma artykułami po angielsku? Czyżby polska pedagogika nie była międzynarodowa?