The day sociology stood still

Pojawił się autoreferat, w którym habilitantka wyraźnie formułuje swój wkład w ‚socjologię jako dyscyplinę naukową’ (nie będę złośliwy i nie zapytam, czym jeszcze jest socjologia). Na stronie 3, habilitantka podaje, że jej wkład składa się z:

 

analizy koncepcji postmodernistycznej;

wydobycie ‚kształtu’ postmodernistycznej rzeczywistości społecznej;

zestawienie koncepcji postmodernizmu;

analiza społeczeństwa ponowoczesnego.

 

Czytałem i czytałem i za żadne skarby nie chciał mi z tego wyjść wkład. Bo według mnie wychodzi na to, że wkładem jest to, że habilitantka coś zrobiła. Wkładem jest to, że habilitantka podjęła analizę. Że analiza mogła nie przynieść znaczących wyników, że wyniki mogły być banalne, mogły być powtórzeniem tego, co już napisano (a bardzo pobieżne zerknięcie do Google Scholar wskazuje, że napisano bardzo dużo), nie ma znaczenia. Przecież habilitantka pochyliła się nad problemem! A jak się tak pochylała, socjologia zamarła i w okamgnieniu się zmieniła, bo nastąpił wkład i rozwój.

 

Po raz kolejny przywołuję kwestię znacznego wkładu w dyscyplinę, nie tylko dlatego, że uważam, że to kryterium idiotycznie. Wreszcie wyłuszczono wprost, co rozumie się przez wkład. A to, co wskazuje, żadnym wkładem, moim zdaniem, nie jest. Sama analiza, opis, zestawienie nie jest żadnym wkładem w dyscyplinę. Wskazuje co najwyżej, że badacz coś zrobił. A habilitacja nie powinna być nagrodą, że habilitant raczył kiwnąć palcem.

 

Niestety, podejrzewam, że habilitantka nie jest osamotniona w swoim rozumieniu wkładu.