Współautorstwo

Właściwie to chciałbym przeprosić za oczywistości, które napiszę w tym wpisie. Zainspirowany zostałem do niego recenzją i dyskusjami nad niedawno omawianym postępowaniem.  Podniesiono, nie po raz pierwszy zresztą,  wieloautorskość dorobku habilitanta, oczywiście jako coś negatywnego. Wieloautorskość ma rozmywać własność dorobku i stanowić problem w nadaniu stopnia. Wszystko to jakby większość nauki nie była wspołautorska, a w znacznej większości chyba dyscyplin wieloautorskość nie była normą. 

 

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na aspekt wieloautorskości, którego recenzenci negatywnie się o niej wypowiadający nie zauważają. Wieloautorskość wskazuje na to, że współautor-habilitant potrafi współpracować z innymi. Pisanie artykułu ze współautorem (czy współautorami) to często trudna i wyboista droga wielu negocjacji, dzielenia się zadaniami i obowiązkami, podejmowania odpowiedzialności za reputację i dorobek innej osoby. Moim zdaniem to ważne kompetencje, szczególnie dla kogoś, kto ma zostać ‚samodzielnym’ pracownikiem naukowym, mieć współpracowników, doktorantów, zdobywać fundusze na badania.

 

Jeśli zostanę poproszony o recenzję habilitacyjną, będę podkreślał wagę współautorstwa i zalet z niego wypływających.