Zabawy w chowanego

Ostatni raz na kanwie omówionej superrecenzji, chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem. W dokumencie czytamy:

 

To czego natomiast w tym protokole nie ma, to śladu po jakiejkolwiek dyskusji komisji. Dyskusji takiej można o czekiwa zwłaszcza w tak kontrowersyjnej sytuacji. Protokół poza opisem postępowania prowadzącego do powołania komisji, spisem dokumentacji i obszernymi wyjątkami z 3ch recenzji zawiera jedynie wynik głosowania jawnego: 0 za nadaniem, 6 przeciw nadaniu i 1 głos wstrzymujący.



Jakiś czas temu pisałem o publikacji zapisu stenograficznego dyskusji komisji habilitacyjnych. Spotkało się to raczej z negatywnym odzewem, bo przecież dobrze sporządzony protokół…. A jednak protokoły, do których odnosi się prof. Idziak, nie są zapisem dyskusji na posiedzeniu komisji. Okazuje się, że one obraz tych dyskusji wręcz zaciemniają. Można się oczywiście zastanawiać, na ile to wynik niekompetencji protokolanta, a na ile wynik celowego działania, jednak w wypadku celowego uwalenia habilitanta, takie dywagacje mają chyba ograniczony sens. Jestem dość pewny, że w tym wypadku nie idzie tu o zwykłą niekompetencję.

 

Rozumiem argumenty, dlaczego publikowanie stenogramu dyskusji może ograniczać szczerą wymianę zdań. Jednak protokoły, które ukrywają dyskusje, to znacznie poważniejszy problem.