Zaduma

Oto kolejny dokument w sprawie habilitacji logopedycznej. Prof. Andrzej Radziewicz-Winnicki postanowił wydać opinię wstępną pomimo tego, że, jak sam kilkukrotnie przyznaje, na pedagogice specjalnej się nie zna (podejrzewam, że na logopedii też nie).

 

Gdy wypowiadam się w sprawach, które decydują o karierze drugiej osoby, upewniam się, że mam coś do powiedzenia. A zatem, że znam się na rzeczy. Nie rozumiem, jak recenzent/opiniodawca może oceniać postępowanie, recenzje, dorobek mówiąc wprost o tym, że nie jest specjalistą nie tylko w ścisłej tematyce, ale nawet w poddyscyplinie, w której toczy się postępowanie.

 

Nawiasem mówiąc, cytowana opinia jest niestosowna. Przecież Profesor wydaje opinię w swojej sprawie – jest przewodniczącym komisji przeprowadzającej postępowanie, od którego odwołuje się habilitantka. Jego opinia nie może nie być negatywna dla habilitantki. Nie można przecież zakładać bezstronności opiniującego. Pan Profesor chyba zresztą zdaję sobie sprawę z tego wszystkiego. Zastrzega się pod koniec, że jego opinia jest tylko uzupełniająca. Mam wrażenie, że powinniśmy wszyscy uznać, że tak naprawdę jej nie było.

 

Jednak największym smaczkiem całej opinii jest to, że Pan Profesor zgadza się z recenzentami, że nie należy odwołującej się habilitantki dopuścić do kolokwium habilitacyjnego, a wniosek awansowy jest nieuzasadniony. Ja pozostaję w zadumie, o czym dokładnie opiniodawca pisał….