Nie pamiętam i nie chcę pamiętać

Skończyłem autoreferat, no, właściwie pierwszą jego wersję. Przygotowywałem się na pisanie o różnych cudach, jednak formularz autoreferatowy wymaga od mnie tylko opisania osiągnięć naukowo-badawczych. Mam nadzieję, że recenzenci będą wiedzieć, że niczego innego nie oczekuje się w autoreferacie. Z kolei w formularzu dorobkowym, autor oczekuje, że będę pamiętał, kiedy pisałem recenzje. Choć nie jest to jasne, bo formularz oczekuje podania przeze mnie 'okresu' recenzowania. I dalibóg nie wiem, o co chodzi.

 

Otóż dla Państwa w CK wyjaśniam, że wygląda to w sposób następujący. Redaktor naczelny lub jego przedstawiciel przysyła emaila z pytaniem, czy zrecenzuję tekst. Ja zgadzam się lub nie. Jak się zgadzam, to w zależności od tego, jak u mnie z czaem, albo piszę od razu albo nie. Jak napiszę, wysyłam albo upload’uję recenzję na serwer. Jaki zatem okres miałbym podać? Pisania recenzji? Leżakowania manuskryptu na twardym dysku? Może powtórzę: myślenie nie boli.

 

Informuję też, że nie pamiętam, kiedy pisałem recenzje, nie pamętam, ile napisałem recenzji, co więcej, nie chcę tego pamiętać, na dodatek nie uważam, by to było ważne.

 

To moja ostatnia interwencja blogowa na dzisiaj. Idziemy, moja luba i ja, na piwo, potem jakiś dobry obiad i dużo dobrego wina. Chcę na chwilę zapomnieć również o habilitacji.

Małpa w cyrku

Właśnie zaczęły się schody i się tak zagotowałem, że ppostanowiłem się uspokoić pisząc to. Otóż nie potrafię nie powiedzieć, że formularz wymyślił jakiś….. (nie będę używał słów brzydkich na blogu). I chciałbym, żeby mi ten XYZ wyjaśnił, jaka jest różnica między 'wygloszeniem referatu' a 'udziałem w konferencji', gdzie należy podać tytuł referatu. Jaka jest róznica między grantem eutropejskim a programem europejskim, a na dodatek siecią badawczą, również europejską?Jaka jest różnica między kierowaniem projektami, a kierowaniem projektami we współpracy – te drugie wpisywać do tych pierwszych, czy nie?

 

CÓŻ ZA KOMPLETNY IDIOTYZM!!! MAM KOMPLETNIE DOŚĆ TEGO KOSZMARU WYPEŁNIANIA KRETYŃSKIEGO FORMULARZA, KTÓRY NA DODATEK JEST NIEJASNY, NIESPÓJNY, Z POWTARZAJĄCYMI SIĘ AMBIWALENTNYMI KATEGORIAMI, OD KTÓREGO JEDNAK ZALEŻY TO, JAK ZOSTANĘ OCENIONY, A PRZEZ TO, POTENCJALNIE MOJA KARIERA. MAM DOŚĆ IDIOTYCZNEJ PROCEDURY, W KTÓREJ DAJE MI SIĘ DO PRZESKOCZENIA IDIOTYCZNE PRZESZKODY, JAKBYM BYŁ BEZREFLEKSYJNĄ MAŁPĄ W CYRKU.

 

Nie oczekuję wiele. Oczekuję, że autor formularza po prostu pomyśli. I spróbuje wziąć swoje cv i wypełnić FORMULARZ. Podejrzewam jednak, że nikt tego nie spróbował zrobić. A ja muszę się zastanawiać, czy wygłoszone referaty są tym samym co udział w konferencjach. Chciałbym też podpowiedzieć coś komisji centralnej. Otóż myślenie nie boli. Nawet przy tworzeniu formularzy.